-

smieciu

Rotszyldowie, Pieniądze i Polityka czyli świat utracony

Szkoła Nawigatorów jest naprawdę dobrym miejscem jeśli ktoś chce amatorsko poznawać historię. Bardzo fajnie jest, nie zostawszy wcześniej nadmiernie skażonym historyczną poprawnością, dostawać tak od ręki alternatywne spojrzenie na minione zdarzenia. Dla niektórych może się ono wydać spiskowe czasem nierealne. Ale tak naprawdę zwykle dostajemy po prostu świat, w którym rządzą proste reguły, proste, fundametalne namiętności. Zwykle po prostu chodzi o kasę. O skuteczność w jej zdobywaniu. O władzę z nią związaną. Chodzi po prostu o to że z pewnych powodów my nie znamy tych, których w te grę byli najlepsi. O to że ci najlepsi jakoś tak nie lubili eksponować swojej skuteczności. Ponieważ skuteczność ta związana była często z brutalnością i bezwględnością nieakceptowalną dla publiki ani w tamtych ani obecnych czasach. Ujawnienie prawdy mogłoby się tylko obrócić przeciw nim. I między innymi dlatego to co w sumie jest naturalne i logiczne dzisiaj traktowanie jest jako teorie spiskowe czy fantazje. Wielu woli iluzję niż brutalną rzeczywistość.

Czytając te historie dowiadujemy się jednak że z czasem, jak wszystko, owa brutalność stawała się coraz bardziej powszechna. Można powiedzieć zeszła pod strzechy.  Wraz z kolejnymi triumfami promotorów nowej światowej religii z naczelnym bóstwem znanym pod swojską nazwą Pieniądz, religia ta i jej reguły stawały się coraz bardziej popularne coraz trudniej było unikać styku z nowym światem napędzanym przez nowego boga.

Oczywiście przy okazji było wiele innych spraw jak np. walka z Kościołem Katolickim czy rycerskim systemem feudalnym. Te po prostu albo stały w opozycji do nowej idei albo po prostu były za słabe by móc dać się porwać jej rozmachowi...

Tak czy owak ostatecznie w XIXw. właściwie każdy namacalnie miał okazję poczuć ją na własnej skórze. Ludziom opadały kolejne łuski z oczu. Kasa stała się tak namacalnie żywa, ważna, napędzająca świat że po prostu ... naturalne stało się traktowanie wszystkiego przez jej pryzmat. Owszem był jeszcze stan szlachecki. Byli monarchowie. Ale każdy rozumiał że tak naprawdę kasa kręci państwem, polityką. W gazetach czytano o wielkich fortunach, rozprawiano o gospodarce patrząc na nią przez naturalny pryzmat przepływu peniądza. Źródla pieniądza. Kto co kontroluje. Kto ma naftę a kto ma banki a kto koleje.

To było ważne i to należało wiedzieć by rozumieć skąd biorą się takie a nie inne decyzje. Fascynujące jest też przy okazji że każdy myślał że by państwo było silne musi kontrolować kasę i jej przepływ (kontrola kapitału). Że państwo musi kontrolować źródło pieniędzo i chronić swój rynek. Jak przykładowo Anglia zdobywała swoją pozycję jak nie przenosząc warsztaty tkackie do siebie czy walcząc z Holendrami o zmonopolizowanie przewozu morskiego. Tak samo USA stosowało szereg barier celnych chroniących rodzimą przedsiębiorczość. Nawet Rosja to rozumiała (choć skorumpowana nie stosowała) jak w jednym z tekstów tutaj opisała Ewa Rembikowska. Każdy wiedział że należy kupować u swoich ale sprzedawać do dobrze byłoby także u obcych.

To była wiedza bazowa. Tak samo wiedza o rodach, które potrafiły skumulować ogromny kapitał i przez to władzę. Żydzi i ich pieniądze nie byli tematem tabu. Rotszyldowie, Oppenhaimerowie czy Warburgowie. Jednocześnie ich podziwiano ale też i bano rozumiejąc doskonale jak wiele znaczy kasa. Nikt się nie śmiał ani uważał za teorie spiskowe tezy że skoro ktoś ma ogromne pieniądze to też ma ogromne możliwości. Także tajne.

Bóg pieniądz może i był brutalny ale też posługiwał się prostymi regułami. Chciałeś porozmawiać o polityce? Musiałeś wiedzieć kto stoi za pieniądzem. Kto stoi za mediami. Za gospodarką. Ot choćby kto kontroluje handel wódką w Polsce. Ok, oczywiście, wciąż było wiele zagadek i niewiadomych. Ale nie było to tak ważne jak powszechna wiedza dotycząca mechanizmów. Polityka był rozmową o pieniądzach, a to wystarczało by znaleść właściwy trop.

 

 

Tak to działo się w polityce w tamtych starych pięknych czasach, które są przybliżane na stronach Szkoły Nawigatorów. Tak było kiedyś. A jak jest dzisiaj?

Cóż dzisiaj wszystko o czym można poczytać u coryllusa a także innych piszących o historii jest zasadniczo bez znaczenia. Czy ktoś przykładowo pyta o zaplecze finansowe PiSu? Medialne? Czy ktoś ma jakieś blade pojęcie jacy ludzie kontrolują polski pieniądz? Kluczowe działy gospodarki? Czy ktoś się przejmuje problemem przepływu kapitału? Że państwo nie ma nad nim kontroli i wszyscy uważają że jest to ok? Czy ktoś dyskutuje o tym że Polska nie ma prawa do stosowania ceł i ochrony swojego rynku?  Czy w ogóle jakieś znaczenie ma w dyskusjach politycznych fakt że politykę pieniężną dyktuje jakieś ciało niezależnie od rządu? Czy ktoś się zastanawia nad tym jak rząd może kierować finansami bez bezpośredniego wpływu na politykę monetarną państwa? No i ten smaczek, wisienka na torcie: kogo właściwie obchodzi że nadrzędne w Polsce prawo nie jest stanowione w Polsce?

W dzisiejszych politycznych rozprawach są to kwestie całkowicie bez znaczenia. Nikt nie widzi potrzeby o tym dyskutować. Skąd się przykładowo bierze złoty polski? Kto go wytwarza? Dlaczego w ogóle ktoś wytwarza pieniądz? W jakiej ilości? Fascynujące jest dzisiaj oglądać jak współcześni wyznawcy religii pieniądza mają takie samo pojęcie o tej religii co pospolity uczestnik niedzielnej mszy świętej o chrześcijaństwie.

Mimo to nikomu nie przeszkadza dyskutować o polityce. Przeciwnie! Teraz to każdy może! Analizować jakie szanse ma Konfederacja. Śmiać się z Kukiza. Złorzeczyć Tuskowi. Mamy te dyskusje, tutaj na SN, na poziomie nauczycielek tłumaczących dzieciom w podstawówce o co biega na świecie. A biega o to że np. lobby homoseksualne wprowadza nowe płcie i to jest be. Mamy złego Sorosa, który w pojedynkę wdraża na świecie kolejne płcie. Oczywiście wciąż mamy tych potężnych (ale coraz bardziej mitycznych i bajkowych) bankierów, którzy chyba wciąż kręcą światem ale ich siła słabnie! Już to u nas PiS się dorwał do władzy i .... dał 500+ więc jest wspaniały. A że prawo i prawników stanowi UE? Że nie wiadomo kto i jak co kontroluje w gospodarce? Itd? Kogo to? Po co to? Ciocia zosia, oraz wujek tadzio ma wiedzieć że brudnym imigrantom mówimy stop oraz jakie problemy miały kobiety w XIV wiecznej Polsce a to wystarczy do analizy polskiej sceny politycznej w Polsce. Można się pośmiać z 4,47 Konfederacji ale nie daj boże, z bankiera, zbawcy premiera,  skąd się wziął, jego pieniądze i kontakty, teksty na taśmach. Przecież to bez znaczenia. Grzebanie w takich rzeczach to przecież naruszenie prywatności, nie mówiąc o tym że jaki to może mieć związek z polityką?! No jakie może mieć np. znaczenie że premier kraju jest nagrany na jakichś taśmach że nie wiadomo do czego się na nich przyznał i kto te taśmy posiada?

Żadne. Tak samo jak fakt że ECB bezpośrednio kontroluje finanse krajów europejskich z pominięciem narodowych ministerstw finansów. Że drukuje jakieś tam ilości Euro, wspierając według swojego widzimisie całe kraje, całe branże, całe wielkie prywatne firmy. Bo przecież wszyscy wiemy że tamci, Rotszyldowie, czy Morganowie, źli i bezwględni zostali zastąpieni przez zwykłych urzędników. Którzy wprawdzie dysponują pieniędzmi i wpływami o których taki Nathan Rotszyld nawet nie śmiałby marzyć ale to tylko urzędasy są przecież, myślący o dobru naszej wspólnej Europy.

Cóż więc zostaje jak nie wrócić do różowego pudelka? Poczytać i już śmiało można pisać te wszystkie analizy. Cieszyć się jak Trump (jeszcze niedawno prowadzący TV Szoł) kiwa banksterkę a PiS kiwa tak trudnego przeciwnika jakim są pokolorowane baby rozkładające nogi przed sejmem. 

A niektórym tylko czasem może najść ta łezka do oka o tym utraconym świecie Rotszyldów. Kiedy rządził pieniądz. Układy. Twarda gospodarcza walka. Trochę szkoda że dzisiaj światem rządzą potulni urzędnicy, którzy drukują kasę dla całej Europy a o których cieżkim znoju nikt nie chce dyskutować. Trochę szkoda że te wszystkie XIXw. idee okazały się bezsnesowne. Że nie ma sensu walczyć o własne stanowienie prawa. O kontrolę pieniądza, o sterowanie własnym rynkiem. Że ci anonimowi urzędnicy okazują się skuteczniejsi. I wszyscy to już wiedzą. A nam zostaje jedynie analiza dlaczego Korwin Mikke kumpluje się z Grzegorzem Braunem albo kiedy obecne dzielne opozycjonistki tak rozstawią nogi że PiSowi nie zostanie już nic innego jak je przer...

No nic trudno. Mimo wszystko warto czasem poczytać chyba coryllusa bo te wszystkie bajki jednak wciągające trochę są. Ten stary świat prostych, rycerskich zasad.

 

Sorki że takie trochę długawe ale jakoś się tak się rozczuliłem... Świat jednak idzie do przodu i trzeba się dostosować. Ludzie z XIX wieku nie uwierzyliby że te dyskusje o Polskiej Polityce są na poważnie, tak samo jak nie uwierzyliby w tęczowe laski z gołymi cyckami maszerującymi po ulicach. Ale tak to właśnie wygląda i trzeba po prostu przygotować się na więcej.



tagi:

smieciu
27 czerwca 2019 22:38
22     1345    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:

smieciu @ApesCornelius 27 czerwca 2019 23:15
27 czerwca 2019 23:26

Czyli staramy się o czworaczki i zaraz po porodzie wracamy na 18 lat  by przez ten czas wpierać gwaranta tych wypłat? To może być trudne i niezbyt kuszące :)

zaloguj się by móc komentować

kalixt @smieciu
27 czerwca 2019 23:53

Ja czytając Coryllusa dochodzę do wniosku, zapewne mylnego, że zawsze było tak samo i nadal jest, tylko formy, zasięg i szybość przekazu treści się zmieniają. No ale ja mało wiem i niewykształcony jestem. Ktoś tu kiedyś, niestety nie pamiętam kto, napisał w jakimś komentarzu fajne zdanie, że żal mu ludzi, którzy myślą, że 4, 8 czy niechby i 12 lat kadencji PiS-u czy kogokolwiek innego ma na ich życie większy wpływ, niż to, co się działo 300 i 500 lat temu. Podobało mi się to. Tak, jak podoba mi się na tym forum pewien dystans do tzw. bieżączki. Jest demokracja, a nie da się w warunkach demokracji zmienić czegokolwiek, co jest immanentną patologią prosto z tejże demokracji wynikającą. Po to właśnie tak nabożnie i konsekwentnie się tę demokrację promowało i promuje.

Samej demokracji też gołymi rękami nie pokonamy.

Coryllus w tej sytuacji ''robi swoje'' - a co z tego wyniknie i czy cokolwiek, zobaczymy. A Pan co proponuje? Kolejną ''konfederację'', tym razem taką prawdziwą? I jak? Bez poparcia tych wszystkich Rotschildów? Oddolny ruch, który po godzinach i w ramach urlopu wypoczynkowego obali bankierską oligarchię? Są w ogóle w przyrodzie jakieś ''oddolne ruchy''? Chyba tylko takie wspomagane totolotkiem i Matką Boską w klapie.

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @smieciu
28 czerwca 2019 00:29

> można poczytać u coryllusa a także innych piszących o historii jest zasadniczo bez znaczenia.

Wielu ludzi mało rozumie, a z nich Ci którzy zauważyli niezgodność rzeczywistości z przekazami o historii wyobrażają sobie, że wszystko jest na ich aktualną miarę: wszędzie wycieka zło bez finezji, świeci i świętość to propaganda, wszyscy mają tylko złe intencje, wystarczy być złym, wyzbyć się moralności i się wygrywa, tylko źli są na świecznikach, królowie to pili i dziewki psuli, święci to pewnie też, no i kradli, wszyscy kradli. Dlatego nic nie trzeba analizować. Wszystko wiadomo. Zło, zło, zło.

 

> walka z Kościołem Katolickim czy rycerskim systemem feudalnym. Te po prostu albo stały w opozycji do nowej idei albo po prostu były za słabe by móc dać się porwać jej rozmachowi...

Pan nie rozumie. Tak jak napisał Pan Coryllus - przyczyną istnienia hierarchii w społeczeństwie była ochrona osobista samorządnej elity na dany terenie. Miała ona ciągły interes w tym, aby była ludność na ich obszarze i w dobrej kondycji. Nowa idea działania najnowszych elit "światowych", to usunięcie tego zabezpieczenia ochrony osobistej, aby wybić samorządne elity danych terytoriów, które blokowały przejmowanie ich rynków. Ze swoją własną ochroną osobistą nowe elity poradziły sobie poprzez tajność. Tajność i generowanie dodatkowych pośrednictw zwiększa koszty i ustawia na przegranej pozycji w konfrontacji z grupami nie mającymi takich kosztów na wojnie o rynki. Według mnie z tym problemem sobie poradzono poprzez zrobienie własnej wewnętrzno tajnej i atrakcyjnej religi, która obniżyła ich koszty i organizując ryzykowny duży skok - w krótkim czasie zorganizowanie dużych kradzieży, które finansowałyby większe koszty funkcjonowania tajności, wymaganego rozrostu i obsługiwała masową propagandę przeciw hierarchii wewnątrz społeczeństwa i przejęcia całości propagandy, która jak została przejęta obniżyła większe koszty działania tajnych organizacji.

To nie jest problem mniejszej siły przekazu w ukazaniu piękna w Kościele i rzeczy okolicznych, ale nie zauważenie samorządnych elit swoich terytorii, że kolejne jumy nie idą na przeżeracie i że w kontrze musi się pojawić propaganda chroniąca hierarchię wewnątrz społeczeństwa - bo wróg mimo ogromnych kosztów istnienia niewydolnych tajnych organizacji, może tak urosnąć, że nie będzie miał konkurencji w walce. Wtedy większe koszty funkcjonowania mimo wielu działań obniżających koszty, nie będą dla niego problemem, gdyż to oni będą już wtedy rozdawać karty.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @Brzoza 28 czerwca 2019 00:29
28 czerwca 2019 06:46

Rycerz Karski będzie walczył z tym wrogiem?

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Brzoza 28 czerwca 2019 00:29
28 czerwca 2019 10:17

W moim wpisie nie chodziło  o rolę Kościoła, temat który tutaj jest ciekawie poruszany. Ale oczywiście o tą brutalną rzeczywistość. Ale nawet wracając do Kościoła to widać jak bezwględni byli jego przeciwnicy.

Mnie po prostu męczą te obecne pudelkowo - towarzyskie analizy polityczne. Z opowieści podawanych choćby właśnie przez coryllusa wiemy jak poważne działania, środki i przede wszystkim idee były zaangażowane że na przestrzeni historii. Dzisiaj w politycznych analizach nie ma słowa na ten temat. Zwykle wszystko sprowadza się do tego że Kopacz jest brzydka, Tusk to zdrajca, Schetyna to kręt. Ale żadnego głębszego spojrzenia. Tak samo w przypadku Trumpa. Gdzie całą tą banksterkę i stary Układ stać jedynie na kompletnie wyssane z palca oszczerstwa w Ruskim temacie. Dla mnie to farsa, kabaret. Ja po prostu pragnąłbym poważniejszej dyskusji o współczesnej polityce i dzisiejszych problemach. Nie o tym jakie procenty w wyborach otrzyma jakieś ugrupowanie, które z założenia jest bycie kolorytem mającym urealnić scenę polityczną a o rzeczywistych animatorach polskiej sceny politycznej. Co naprawdę jest celem. Czego można się spodziewać. Co się stało z tymi ideami, które uksztowały nas obecny świat, z ludźmi, którzy zdobyli władzę nad pieniądzem? Przecież to chyba nie zniknęło? A jeśli nie to czy w ogóle jest sens rozmawiać o jakichś PiSach itp? Pewnie jest, tylko w jakim kontekście?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu
28 czerwca 2019 10:37

Problem polega na tym, że Barun, Krowin, Winnicki to są za cieńkie bolki, aby zająć się problematyką stanowienia pieniądza i innymi poważnymi sprawami finansowymi, dziejącymi się nad naszą głową. Oni mogą zajmowaś się tylko hucpą.

 Zresztą Kossobor zapytała kiedyś narodowców o kwestie związane ze zwrotem własności ziemianom. I jak Pan myśli, co usłyszała?

Ja sama kiedyś zapytałam wolnościowca Wiplera o banalne dwie kwestie - zmianę momentu powstania obowiązku podatkowego z memoriałowej na kasową  oraz o to, czy zmiana interpretacji podatkowej w danej kwestii nie powinna obowiązywać od dnia wydania tej interpretacji a nie pięć lat wstecz. Znów, proszę zgadnąć, co mi odpowiedział?

 

Propagowaniem spraw związanych z nową architekturą finansową zajmuje się bloger Nikander (koreus.vot.pl) tak na marginesie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @smieciu
28 czerwca 2019 10:59

Sprawy własności mam,,przerobione" jeszcze za PRL, na własnej skórze. Jak i problem Kościoła. 

Dlatego jak już tu kilka razy pisałam, gdy nie widzę możliwości przebicia się do rozumu/rozsądku rozmówcy...kwituję jego zapędy dyskusyjne zdaniem: jestem monarchistką. Po ustaleniu że nie mam na myśli polskich marionetkowych monarchistów raczej dają mi spokój. 

Jedynie o realnych interesach warto rozmawiać. I to może...nie publicznie. 

A najlepiej robić i nie mówić. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @smieciu 28 czerwca 2019 10:17
28 czerwca 2019 13:11

O "brutalnej rzeczywistości" w kontekście błędnego pojęcia "cała rzeczywsitość jest brudna" wielu nieciekawie mówi/pisze.

Sam chętnie czytam o tym co w rzeczywistości działo się i dzieje.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu
28 czerwca 2019 18:34

Weszłam na portal https://nczas.com/. Przecież to jest więcej niż dramat. Sami się unieważniają. 

Czy ktokolwiek z tego grona zrobił spotkanie na temat kreacji pieniądza suwerennego a nie dłużnego? 

zaloguj się by móc komentować

zkr @ewa-rembikowska 28 czerwca 2019 18:34
28 czerwca 2019 19:19

Zgodze sie, portal NCz! obecnie to dramat. Wiadomosci wazne pomieszane z jakas tania sensacja. Zeszli ponizej onetu i sa juz na poziomie Faktu.

Co do samego tygodnika i tematu ekonomii, finansow to pisywal(pisywali) u nich m.in. blogger(zy) z Independent Trader. Co Pani sadzi o tym portalu ?

 

 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @smieciu
28 czerwca 2019 19:59

Ja spędziłem trochę czasu na independentrader.pl. Muszę przynać że bywały tam ciekawe dyskusje i komentarze. Jedne z najciekawszych z jakimi się spotkałem jeśli chodzi o bieżące wydarzenia i finanse. Po jakimś czasie jednak przestałem tam zaglądać gdyż prowadzący portal postawili na „profesjonalizm”. Tzn. nie chcieli by komentarze wychodziły poza „traderski” charakter. Portal miał stać się wymianą informacji dla ludzi chcących zainwestować swoje pieniądze w różne instrumenty finansowe. Bardzo dużo ciekawych komentarzy było kasowanych. Dyskusja stała się trochę bezsensowna kiedy czytało się odpowiedzi na czyjeś wykasowane posty no i nigdy nie byłeś pewien czy i twój wpis, przy którym się natrudziłeś też nie zniknie. Mimo wszystko można było zdobyć masę ciekawych i alternatywnych informacji.

Jak jest teraz, nie wiem. Ale brakuje mi trochę tamtych dyskusji. Naprawdę był czas że fajnych ludzi można było poczytać.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @zkr 28 czerwca 2019 19:19
28 czerwca 2019 20:29

Portal jest w porządku. Na pewno można z niego coś wartościowego dla siebie wynieść.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @ewa-rembikowska 28 czerwca 2019 10:37
30 czerwca 2019 20:59

Bardzo byłbym ciekaw odpowiedzi na te dwa pytania. Z góry dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @porfirogeneta 30 czerwca 2019 20:59
1 lipca 2019 15:40

Kossobor usłyszła, że nie widzą potrzeby zwracania ziemi ziemianom. 

A ja usłyszałam - nielzia, nienada w pierszej kwestii a w drugiej, że też nie widzi potrzeby zmian. Dobrze jest jak jest.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @ewa-rembikowska 1 lipca 2019 15:40
1 lipca 2019 21:38

A któraś "siła polityczna" widzi? Nie sądzę. Zaspokokojony w roszczeniach został Kościół, za Millera, oraz gminy żydowskie, w 1999, jeśli dobrze pamiętam. Na ziemi PGR uwłaszczyła się głównie nomenlatura i cwaniacy, pieniędzy nasze państwo, tradycyjnie nie ma, a ekziemiaństwo to jakiś odsetek, zupełnie bez znaczenia dla "demokratycznych przywódców".

Przemysław Wipler, czy on nie się nie kręcił koło PiS? Gowina, "Polski Razem", chyba już zerwał z korwinizmem, czyli dostał jakieś korytko po swoich "pięciu minutach sławy".

Trzecia sprawa na ile potomkowie ziemian chcą odszkodowań w naturze i jak to zrobić? Odszkodowanie pieniężne? Żadna partia tego nie zrobi;  jak to się mówi "nie ma woli politycznej" jak kraj długi i szeroki.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @smieciu
1 lipca 2019 21:52

A według mnie temat odszkodowań to nie tylko bagno ale też bzdura. Nie powinno być żadnych odszkodwań za stracone mienie (z powodu PRL) dla nikogo. Zero wyjątków. Nie wiem przykładowo dlaczego ktoś kto miał jakąś ziemię czy zakład czy kamienicę i wygodnie się ewakuował zagranicę ma teraz dostawać odszkodowania a ktoś kto tu zawsze żył, był zwykłym kolesiem który dostawał wpierdol od Żydów z UB ma nic nie dostać bo nic nie miał ale się stawiał.

Ostatnio jakoś tak się złożyło że trochę lepiej poznałem historię swojej małej mieściny. Nie wiedziałem że tylu ludzi zostało zgnojonych przez UB ich pociotków. Ilu ludzi zapłaciło chorobami i jeszcze gorszymi rzeczami bo podpadli władzy ludowej. I co teraz? Ich możemy olać, bo np. mówili prawdę, nie byli potulnymi włazidupami? Gówno im się należy bo przecież nic nie mieli? Tylko jacyś ziemianie mają dostać zwroty? Kasa nade wszystko?

Skoro tak wierzycie w kasę to macie. Jej rządy. Obecna rzeczywistość jest tylko jedynie logiczną konsekwencją waszych idei. Kasę dostaną tylko ci, co już ją mają i mogą użyć jako środek nacisku.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @porfirogeneta 1 lipca 2019 21:38
1 lipca 2019 23:28

Skoro Narodowcy oraz Korwin roszczą sobie prawo do bycia szpicą prawicy  oraz chcą być inni niż partie systemowe, więc powinni te kwestie wziąść na swoje sztandary. Skoro tego nie robią, więc można uznać, że są jedynie kabaretem. Pogadać każdy może.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @smieciu 1 lipca 2019 21:52
2 lipca 2019 20:46

No to pokłuce się jeszcze z tobą; historia że tak powiem rodzinna u nas dziedzic zbankrutował jeszcze przed 1wojną, pradziadek z braćmi KUPILI sobie po 10 morgowej gospodarce, od żydowskiej spółki parcelującej folwark ich kuzyn kupił młyn, po wojnie z kolei drugiej, Władza Ludowa potomstwo jego z młyna wywłaszczyła, mimo że herbu nie miał,  i zrobiła młyn państwowy, w 1986 zięć wywłaszczonego "odkupił" sobię ten młyn, ale już nie młynówkę, która to w międzyczasie wyschła, nigdzie nie uciekał, ma, li prawo do tego młyna z młynówką czy nie?

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @ewa-rembikowska 1 lipca 2019 23:28
2 lipca 2019 21:00

Korwin miał to na "sztandarach", chyba jako jedyny, były te "ustawy" za AWS, zawetowane przez Kwaśniewskiego, ale ktoś tam coś odzykuje w okolicy, mnie, ani mojej rodziny nie jest to problem; władza ludowa nam nic nie dała, jednemu kuzynowi pradziadka młyn zabrali, "odkupił" sobie. Jest w tej sprawie "porozumienie ponad podziałami" czyli dochodźcie sprawiedliwości przed sądami. Nie jest to dobrze, ale tak jest. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 28 czerwca 2019 10:37
2 lipca 2019 21:45

Nikander to iluzje i nic poza

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @qwerty 2 lipca 2019 21:45
2 lipca 2019 22:03

Tym niemniej pokazuje problem i szuka sposobów na jego rozwiązanie. Nie ma zaplecza i nigdy nie zbuduje zaplecza. Tym niemniej temat nowej architektury finansowej czeka na podjęcie i wytłumaczenie ludziom, o co w tym wszystkim chodzi. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować